Po wielu latach skończył się koszmar Kazimierza Marcinkiewicza. Jak już informowaliśmy na łamach Bezprawnika, zapadł wreszcie prawomocny wyrok, dzięki któremu nie musi on już płacić alimentów na byłą żonę. Wcześniej przez ponad dekadę odprowadzał najpierw 4 000, a później 4 500 zł miesięcznie.