Mówiłem, że była koperta. Była, ale w formie zegarka. Piesiewicz, jak informują media, miał otrzymać od szefa Zondakrypto czasomierz wart 172 tys. zł. Piesiewicz twierdzi, że oddał gotówkę za zegarek. Niezależnie od tego, jaką wersję wydarzeń przyjmiemy, szef PKOL powinien rozliczyć się ze US.